Oraz:
Stworzyłam piękną rzeźbę konia, ale nikt tego nie docenił 🙁

Też widzicie wysyp fake-postów, na FB, wspieranych obrazkami generowanymi przez AI?
Co dzień widzę dziesiątki dziwnych kont, z dziesiątkami “osób”, z którymi mogłabym się przywitać, jeżeli tylko nimi nie pogardzam. Rolników, sprzątaczek, ludzi biednych itp.
Oraz dziesiątki postów, gdzie na obrazkach widać “ludzi”, którzy coś zrobili (narzutę, tort, bukiet, skończyli 150 lat itp. itd.) a nikt im nie pogratulował.
Często te “osoby” mają niewłaściwą liczbę palców, dziwne oczy itp. Czasami ni z gruchy, ni z pietruchy, na obrazku jest wklejone serduszko – kiedy sztuczna inteligencja już wyjątkowo nie dała sobie rady z jakimś detalem.
Smutne jest to, że na takie posty łapią się setki jeżeli nie tysiące naiwnych, którzy są przekonani, że wchodzą w interakcje z prawdziwymi ludźmi.
Do niedawna przypuszczałam, że takie działania służą tylko hodowaniu “farm” na FB, na których potem są szerzone treści za które ktoś płaci.
Ale ostatnio przeczytałam komentarze, z których wynika, że cel takich postów może być jeszcze inny.
Ci, co dali się złapać na “niepogardzanie” i “docenianie” mogą dostawać od takich profili wiadomości z linkami, które potem już prowadzą do tego co typowe – do wykradzenia danych i pieniędzy.
Zatem, bez względu na to, jak bardzo szanujecie pracę rolników, sprzątaczek itp. itd. – nie dajcie się nabierać na wytwory sztucznej inteligencji.
boziulku, ja na nic nie klikam
nawet jak mi znajomi przysyłają jakieś super hiper cudne i mastchew do obejrzenia filmiki, po których przepona mi ma dostać zakwasów od śmiechu, to i tak nie klikam
po pierwsze – nie ufam takim filmikom i linkom, nawet od znajomych, bo nawet przesłane w dobrej wierze, mogą być zainfekowane
po drugie – w ogóle mnie nie rajcują takie zabawy; nie pojmuję jak kogoś może śmieszyć pijak idący drogą, który nagle wyrżnął orła na prostej drodze – no błaaagam
nie klikam też w żadne udostępnienia poszukiwań, wspieranie schronisk, zrzutki – w nic
a już szczególnie obrazki ze zdjęciem żałosnego, biednego pieska czy konia (od którego rzeczywiście mi serce pęka, bo choć wiem, że ten akurat nie ma nic wspólnego z treścią posta, to na pewno takie biedactwa istnieją i tylko czekają na pomoc), który “mówi”: na pewno mnie pominiesz i przewiniesz dalej, powodują u mnie odrzut na pół metra i jest więcej niż pewne, że na nic takiego nie kliknę ani tego nie udostępnię
facebook to nie jest, moim zdaniem, miejsce na takie akcje
a już na pewno nie mój
dzień dobry !
dobrego roku w dobrym zdrowiu !