Detal

Wracaliśmy wczoraj wieczorem z koncertu i rozmawialiśmy o tym, jak niewiele brakowało, abyśmy w ogóle się nie spotkali.

Na portalu randkowym, na którym się poznaliśmy, w profilu, miałam długi opis. Między innymi było tam napisane, że jeżeli ktoś ma o 10 lat więcej lub mniej niż ja, to może sobie darować próbę kontaktu.

Uwaga ta na wielu osobach nie robiła wrażenia – zdarzało się, że pisali do mnie mężczyźni młodsi ode mnie o 20 lat i starsi o 30.

Ale był co najmniej 1 człowiek, który traktował to poważnie – właśnie obecny Małż. I choć interesowałam go, uszanował moją prośbę – jest ode mnie starszy o więcej niż 10 lat.

W pewnym momencie pomyślałam, że mój opis jest za długi, większość odwiedzających profil i tak go nie czyta. Dokonałam mocnego cięcia – wyrzuciłam 90% treści, zostawiając to co najważniejsze, samo gęste 😉 Tym sposobem z opisu wyleciał warunek dotyczący wieku (pomyślałam, że co mi po nim, skoro i tak nie jest przestrzegany).

On to zauważył, bo zerkał czasami na mój profil i uznał, że teraz już może do mnie napisać. I tak zaczęła się rozmowa, która trwa do dziś, już ponad 5 lat. I której mogłoby nie być wcale, gdybym się nie zdecydowała radykalnie skrócić tekst. Detal, który miał ogromne znaczenie.