Chleb jest kobietą

W przyjaźniach z dzieciństwa/wczesnej młodości to jest najwspanialsze, że nawet jeżeli nie widzieliście się lata, to rozmowa toczy się tak, jakby została przerwana w pół słowa*.

Przyjechała do nas Ola z mężem.

Ola była moją najbliższą przyjaciółką w klasach I-IV, mieszkałyśmy blok w blok, ale potem przeprowadziła się na drugi kraniec miasta i kontakt się rozluźnił. Jego intensywność, na kilka lat, wróciła w czasach licealno-studenckich, ale potem życie i geografia znowu nas oddaliły.

Od kilkunastu lat Ola mieszka na Dolnym Śląsku, niedaleko Zgorzelca. Mieszka z rodziną w kamiennej chacie w lesie, hoduje alpaki, uprawia alpakoterapię, piecze chleby, robi warsztaty robienia chleba, dzierga piękne dzianiny i robi sto innych ciekawych rzeczy.

Wiele razy chciałam do niej pojechać, ale nie udawało się.

W lipcu jechaliśmy z Małżem na koncert Nilsa Landgrena, do Niemiec, kamperem i uznałam, że to właśnie ten czas. Na nocleg zatrzymaliśmy się na polanie przy chacie Oli.

Spędziliśmy tam świetny czas, kontynuując tę rozmowę, która przerwała się lata temu 🙂

Zaprosiliśmy ich do nas. Przyjechali w miniony weekend i właśnie wyjechali. I to był bardzo intensywny czas.

Między innymi, Ola przywiozła mi porcję swojego zakwasu, który żyje nieprzerwanie od ponad 20 lat. Pomogła mi wczoraj upiec pierwszy w moim życiu chleb na zakwasie** i pokazała, jak traktować zakwas, aby żył i u mnie.

Zakwas, po hiszpańsku, to “masa madre” – i to, moim zdaniem, dużo lepsze określenie. Masa-matka. Matka chlebów. W mojej lodówce jest właśnie część matki chlebów z lasu, z minionych 20 lat. I, jeżeli czegoś nie schrzanię, będzie również matką moich przyszłych chlebów.

Nie rozumiem zupełnie, dlaczego i w polskim i w hiszpańskim chleb jest rodzaju męskiego. Przecież chleb jest kobietą.

* tego doświadczyłam już wcześniej z Miećką – z którą przyjaźniłam się od połowy podstawówki, a z którą kontakt stał się bardziej ograniczony w czasie studiów. Od nastu lat mieszka poza Polską, spotykamy się rzadko, ale zawsze jest to ciąg dalszy jednej rozmowy 🙂

** do tej pory próbowałam z chlebem z kaszy gryczanej (średnio mi zasmakował) i wiele razy piekłam ultrałatwy chleb z płatków owsianych.